Przed każdymi wyborami w Albanii do ostatniej chwili odkładana jest debata na temat ordynacji wyborczej. Można to już dzisiaj uznać za polityczną tradycję. Zazwyczaj w roli mediatora w gorących sporach w tej sprawie występuje Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Tak będzie zapewne i tym razem.
Po każdych wyborach OBWE przedstawia szereg rekomendacji dotyczących zmian w ordynacji wyborczej. Parlamentarna debata na ich temat jest zazwyczaj długo odkładana, a uchwały zapadają w ostatniej chwili, wśród gorących sporów.
We wrześniu prezydent Albanii, Bamir Topi, ogłosił że wybory samorządowe odbędą się 8 maja przyszłego roku. I tym razem ordynacja nie jest gotowa. A główna opozycyjna Socjalistyczna Partia Albanii (PSS) Ediego Ramy zapowiedziała już, że nie pozwoli jej uchwalić dopóki nie zostanie przeprowadzone parlamentarne dochodzenie w sprawie rzekomych fałszerstw jakie miały mieć miejsce w czasie ubiegłorocznych wyborów do parlamentu. PSS chce ponownego przeliczenia kart do głosowania.
Rządząca Partia Demokratyczna (PD) odmawia jakichkolwiek rozmów w tej sprawie. Dzięki temu, że rząd posiada większość głosów w Centralnej Komisji Wyborczej żądania socjalistów są właściwie bez szans na realizację. Partia Berishy oferuje za to opozycji możliwość aktywnego udziału w przygotowywanym projekcie nowej ordynacji. Komentatorzy zwracają uwagę, że problem nie istniałby, gdyby politycy nie czekali z uchwaleniem odpowiednich ustaw do ostatniej chwili.
Ponadto socjaliści podkreślają, że ich zdaniem sama ordynacja nie wymaga koniecznie zmiany. To raczej jej stosowanie powinno ulec zmianie, a właściwie być zgodne z jej literą. W raporcie po ostatnich wyborach OBWE wyraziła zaniepokojenie partyjnymi podziałami w Centralnej Komisji Wyborczej. Publiczne komentarze jej członków wyraźnie zdradzały ich polityczne sympatie. Media były stronnicze i faworyzowały rządzącą partię. Rada Monitorowania Mediów również działa na rzecz dzierżących władzę polityków. OBWE skrytykowała także brak finansowej przejrzystości wyborczych budżetów.
Niestety, zamiast skupić się na przeprowadzeniu efektywnej reformy prawa wyborczego, opozycja stara się udowodnić fałszerstwa w dawno minionych wyborach. PSS zapowiedziała przeprowadzenie ulicznych protestów.


Pingback: Tunezyjskie domino sięgnęło Bałkanów? |