PR po albańsku

No i stało się. Chyba ostatni, spokojny kawałek europejskiego wybrzeża Morza Śródziemnomorskiego zostania niebawem najechany przez turystów. Albania zaczyna inwestować w promocję, a mi żal tych dzikich plaż, które wkrótce zaleje beton.

Na koniec roku Lonely Planet, światowy potentat na rynku przewodników turystycznych, ogłosił listę krajów najbardziej godnych odwiedzenia w 2011 roku, wykaz miejsc „must visit” dla tych, którzy sami niezbyt potrafią wymyślić sobie cel podróży. Na szczycie listy, nieoczekiwanie, znalazła się Albania. Oczywiście każdy kto był w tym kraju (zwłaszcza na Południu) wie, że to miejsce o ogromnym, niedocenionym potencjale turystycznym. Jednak dotychczas Albanię kojarzono głównie z przestępczością, zacofaniem i biedą. To, oraz szczątkowa infrastruktura, pozwalały pięknemu albańskiemu wybrzeżu spokojnie trwać dosłownie naprzeciwko przeludnionego turystami greckiego Korfu.

Mniej więcej w tym samym czasie do medialnej ofensywy promocyjnej przeszedł rząd albański. W stacji CNN pojawił się film reklamowy „Nowa śródziemnomorska miłość”. W ten sposób Albania chce pójść śladami Chorwacji i Czarnogóry, które w ubiegłych latach zainwestowały ogromne fundusze w poprawę wizerunku i promocję w obszarze turystyki wypoczynkowej. Zresztą z pozytywnym wynikiem. Problem w tym, że Albańczycy mają na świecie znacznie gorszy pijar niż ich poprzednicy z Północy. Przede wszystkim lata zupełnego odgrodzenia od świata uczyniły swoje – naród ten kojarzony jest z mafią i wyniszczeniem totalitaryzmem. Chociaż w ostatnich latach wiele się zmieniło, to jednak przeciętny Europejczyk czy Amerykanin ma z Albanią jak najgorsze skojarzenia. Idąc za radą najbardziej znanego specjalisty od marki państw Simona Anholta, że silne przekonania na temat kraju mogą być pokonane tylko przez silniejsze przekonania, Albania stawia wreszcie na pokazywanie swoich atutów.

No dobrze, więcej konkretów na koniec. Co jest do zobaczenia w Albanii? Otóż zaskakująco dużo. Od gór na wschodzie kraju i wybrzeża Jeziora Ochrydzkiego (macedońska część tego jeziora jest już bardzo popularna wśród turystów) po wyjątkowo malownicze plaże nad Morzem Jońskim. Fascynująca historia pozostawiła sporo śladów – w Tiranie, Durres, Szkodrze, Butrincie, Gjirokaster.

A tutaj trochę zdjęć z Albanii: Butrint, południowa Albania, Tirana.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Albania i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „PR po albańsku

  1. Natii pisze:

    Albania rzeczywiście wygląda pięknie. Na razie mnie tam nie ciągnie, ale znając życie, pewnie trafię tam przypadkiem szybciej, niż planuję.

  2. Pingback: Tunezyjskie domino sięgnęło Bałkanów? |

  3. Pingback: Lady Gaga albańskim gołąbkiem pokoju |

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s